logo RB

Zatrzymaj się! Do kogo ten apel?

climbus | 2013-03-16 | 1 komentarz

policja brd przepisy

Ze zdziwieniem czytam i słucham rad Policji skierowanych do rowerzystów, aby ci zatrzymywali się przed przejazdami rowerowymi. Według Policji powinni to robić, żeby upewnić się, czy kierowcy samochodów zamierzają ustąpić im pierwszeństwa.

Każdy rowerzysta ma obowiązek zachować szczególną ostrożność wjeżdżając na przejazd. Dla swojego bezpieczeństwa musi upewnić się, czy nie zostanie rozjechany przez samochód. To jest oczywiste.

Ale największy apel należy kierować do kierowców samochodów. To oni muszą się dokładnie upewnić, czy skręcając w drogę poprzeczną, nie zajadą drogi rowerzyście. To kierowcy mają ograniczoną widoczność z kabiny pojazdu i kierują niebezpiecznym sprzętem, jakim jest samochód. Należy wpajać kierowcom samochodów, że to oni powinni zatrzymać się przed przejazdem, jeżeli nie widzą, czy jedzie rowerzysta.

W większości przypadków problemem nie jest ograniczona widoczność, czy pędzący rowerzysta. Niebezpieczeństwo na drodze to bardzo często wynik całkowitej ignorancji ze strony kierowców. Po prostu nie patrzą oni, czy nadjeżdża rowerzysta. A jak się nie patrzy, to się nic nie zobaczy. Doświadczam tego codziennie. Kierowca skręcający w ulicę poprzeczną nie zwalnia przed przejazdem, nie rozgląda się. O zatrzymaniu pojazdu nie ma mowy. Policja swoimi apelami skierowanymi do rowerzystów utwierdza tylko kierowców, że jeżdżą prawidłowo. A to kierowca nie jest na prawie i ma obowiązek sprawdzić, czy nie wymusi na kimś pierwszeństwa.

Oczywiste jest również, że najczęściej to właśnie skręcający samochód jedzie szybciej niż rowerzysta. A to rowerzystom przypina się etykietkę pędzących.

Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy widoczność jest mocno ograniczona. Ale są to najczęściej błędy projektowe, na które cały czas zwracamy uwagę jako Rowerowy Białystok. Niejednokrotnie informowaliśmy ZDiIM, że droga rowerowa przed skrzyżowaniem powinna być prowadzona, jak najbliżej jezdni oraz w linii prostej. Wtedy kierowca z daleka widzi rowerzystę oraz łatwo może przewidzieć jego tor jazdy (Opinia GDDKiA).


gajowa.jpg

Przykład źle zaprojektowanego przejazdu dla rowerów. Kierowca nic nie widzi.


Najwyższy czas, aby Policja zaczęła zgłaszać do poprawy źle zaprojektowane drogi. To, że rowerzystę zasłania drzewo, czy inny obiekt najczęściej jest wynikiem zaniedbania ze strony urzędników i Policji. Drogę rowerową można lepiej zaprojektować, poprawić lub chociażby lepiej oznaczyć, np. stawiając znak STOP dla samochodów.

Obecnie Policja stoi na stanowisku: Rowerzysto radź sobie sam. Nie jesteśmy w stanie dopilnować kierowców samochodów, aby nie zagrażali twojemu zdrowiu. Jesteśmy bezradni.

A powinno być:

Kierowco, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów zwolnij. Sprawdź, czy nie jedzie rowerzysta. Gdy nie masz pierwszeństwa, a nie widzisz sytuacji na przejeździe, zatrzymaj się. Pamiętaj, że skręcając w drogę poprzeczną, musisz ustąpić pierwszeństwa rowerzyście.

Rowerzysto pamiętaj, że musisz zachować szczególną ostrożność zbliżając się do skrzyżowania. Sprawdź, czy kierowca cię widzi i zamierza ustąpić ci pierwszeństwa. Na wszelki wypadek zwolnij.

policja brd przepisy

Komentarze

cześć | 2013-04-09
Bardzo ważny tekst.

Rzeczywistość -niestety- jest taka, iż masa pojazdu decyduje o zachowaniu nim kierującego. Po ddr'ach poruszane są rowery. Te od aut są lżejsze. Człowiek -nawet poruszający się rowerem- chce żyć, z obawy o zdrowie i życie hamuje. Auta przejeżdżają pierwsze, choć winy ustąpić. Póki sytuacje te rozgrywają się w modelu auto-rower, na rowerze i dla rowerujących nie ma żadnych szans.

Każda/y z nas indywidualnie dozuje swą aktywną obecność w życiu, za każdym razem opowiadając się po którejś ze stron - w tym konkretnym modelu: rowerujących lub automobilistów.

Takim -bezprawnym, niebezpiecznym- sytuacjom należy odebrać cechę anonimowości, relację rowerzysta-automobilista należy podnieść do poziomu konkretny ja - konkretny ty. Automobiliści z taką łatwością, powszechnie łamią prawo, bowiem czyniąc to pozostają anonimowi, nieznani. Właśnie tej anonimowości ich każdorazowo winniśmy pozbawić - zdecydowanie, jednak uprzejmie wskazywać na obowiązujące prawo, na realne zagrożenie, jakie stwarzają. Zagadnięci osobiście, wyrwani z masy innych, realizują, iż są ludźmi, pozostają w relacjach z innymi, że ich postępowanie właściwie jest wstydliwe, naganne, że tak nie powinni.

Przestrzegając sami prawa uzyskujemy prawo do jego egzekwowania. W stosunku do osób słabszych, młodszych, mniej sprawnych, ciąży na nas obowiązek przełamania własnej bezwoli, bierności.

Doświadczywszy takiej sytuacji, podjedź trochę za sprawcą, zwróć uwagę na realne niebezpieczeństwo dla Ciebie i innych, będące następstwem jej/go postępowania. Zachowaj spokój, bądź poważna/y. Wskaż na obowiązujące prawo, na Twoje prawo do szczęśliwego życia bez wózka inwalidzkiego.
Lub: zapamiętaj nr rej., markę auta, miejsce i czas zdarzenia. Zgłoś to policji.
Lub: zarejestruj zdarzenie na nośniku zdjęć. Zgłoś policji.

W każdej sytuacji naszą postawą, reakcją opowiadamy się po którejś ze stron. Poprzestając na narzekaniu, stajemy się współwinni zdarzeń, wypadków, będących nieszczęściem w życiu innych.


Nie tchórz.
Opowiedz się po stronie społeczeństwa prawa.

[odpowiedz]

Dodaj komentarz