logo RB

Rowerzysta o Grochowej, magistrat o rowerzystach [aktualizacja]

mocniak | 2013-04-13 | 4 komentarze

infrastruktura grochowa lipowa pisma janusz_ostrowski

Urzędnicy odpowiadając na nasze propozycje często zasłaniają się dobrem bliżej niesprecyzowanej grupy rowerzystów, którzy na sam widok pasów rowerowych w jezdni czy śluzy rowerowej dostają gęsiej skórki a autobusów boją się bardziej niż poborcy podatkowego. Tymczasem na naszą skrzynkę pocztową otrzymaliśmy wymianę wiadomości między Zarządem Dróg i Inwestycji Miejskich a kolejnym rowerzystą, który ma dość samochodów wyjeżdżających zza ścian budynków i przeciskania się między pieszymi na źle wyznaczonych ciągach pieszo-rowerowych.

Rowerzysta pyta

Witam,

Mam jedno pytanie: dlaczego pozostajecie Państwo głusi na głosy mieszkańców, rowerzystów (nie tylko wyczynowych, dla mnie np. rower jest środkiem transportu i rekreacji, a nie bicia rekordów), a ostatnio nawet dziennikarzy i na siłę próbujecie przepchnąć budowę drogi dla rowerów i ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż ulic Grochowej i Częstochowskiej? Jest to tak niewygodnie i NIEBEZPIECZNE (ciąg pieszo-rowerowy na wąskim chodniku i przy ścianie budynku) rozwiązanie, że już lepiej, aby zostało tam tak jak jest na chwilę obecną.

Z niecierpliwością czekam na Państwa odpowiedź,

Pozdrawiam,

Piotr Tarasiuk

Urząd odpowiada

Białystok, 7 marca 2013

ZDI-II-7223.31.2013

Odpowiadając na Pana uwagi w sprawie planowanych ścieżek rowerowych w ciągu ulic Grochowej i Częstochowskiej, Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku, informuje, jak niżej.

Po uspokojeniu ruchu na ulicy Lipowej znaczna część kierowców jako alternatywną trasę wybiera ulice Grochową i Częstochowską. Ponadto, po wybudowaniu ulicy Sitarskiej znacznie wzrośnie natężenie ruchu pojazdów, gdyż będzie to najdogodniejsze połączenie północno — zachodnich dzielnic z centrum miasta.

Rowerami przemieszczają się użytkownicy o różnych umiejętnościach jazdy, większość rowerzystów preferuje wydzieloną drogę rowerową, odseparowaną od ruchu samochodowego jako gwarantującą właściwy poziom bezpieczeństwa. Nie ma uzasadnienia do wprowadzenia ruchu rowerowego na jezdnię, razem z samochodami ponieważ wzrost natężenia ruchu pojazdów oraz zwiększenie ilości manewrów (zatrzymywanie się autobusów na przystankach oraz wjazdy i wyjazdy z parkingów z prostopadłym sposobem parkowania w stosunku do osi jezdni stwarza możliwość bocznych zderzeń pojazd - rowerzysta). Powyższe ma znaczący wpływ na bezpieczeństwo, szczególnie mało chronionych uczestników ruchu jakimi są rowerzyści. Różnica w gabarytach, w przypadku ewentualnej kolizji zawsze stawia rowerzystę w sytuacji pokrzywdzonego. Łatwiej zauważyć rowerzystę na wydzielonej drodze rowerowej, gdzie ruch jest znikomy niż najezdni, gdy rowerzysta porusza się razem z innymi pojazdami będąc często zasłanianym przez innych uczestników ruchu. Ze względu na poruszanie się rowerzystów o różnych preferencjach, umiejętnościach i celach podróży, rozdział ruchu rowerowego od samochodowego gwarantuje właściwy poziom bezpieczeństwa, co zdaniem Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich jest sprawą nadrzędną.

Z up. Prezydenta Miasta

Janusz Ostrowski

Rowerzysta pyta raz jeszcze

Białystok, 13 marca 2013 r.

inż. Janusz Ostrowski

Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich

Urząd Miejski w Białymstoku

Odpowiedź na pismo nr: ZDI-II. 7223.31.2013

Na początku chciałbym podziękować Panu za odpowiedź, w przeszłości często nie otrzymywałem odpowiedzi na maile wysyłane przeze mnie do Urzędu Miejskiego w Białymstoku. Muszę jednak napisać, że nie przemawia do mnie pańska argumentacja dotycząca budowy drogi dla rowerów w ciągu ulic Grochowa – Częstochowska.

Pisze Pan w swojej odpowiedzi, że po wybudowaniu ulicy Sitarskiej wzrośnie natężenie ruchu na ulicach Grochowej i Częstochowskiej, co miałoby być przeszkodą utrzymywania mieszanego ruchu samochodowo-rowerowego na ww. ulicach. Wzrost natężenia ruchu bo wybudowaniu ulicy Sitarskiej może (chociaż nie musi) nastąpić, co jest jednak sprzeczne ze strategią miasta, która zakłada uspokajanie ruchu samochodowego w ścisłym centrum. Więc skoro już popełniony został błąd wpuszczenia większej ilość aut do centrum, to przecież zawsze można ten ruch uspokoić zwężając pasy ruchu i wpuszczając na jezdnie rowerzystów, do czego świetnie się nadają pasy rowerowe w jezdni.

W dalszej części dokumentu pisze Pan, że „większość rowerzystów preferuje wydzieloną drogę rowerową, odseparowaną od ruchu samochodowego jako gwarantującą właściwy poziom bezpieczeństwa”. U tu pojawiają się moje pytania: na jakiej podstawie operuje Pan tezą, że większość rowerzystów preferuje wydzieloną drogę rowerową. Czy na podstawie jakiejś publikacji naukowej bądź badania ankietowego? Jeżeli tak, to na jakiej grupie zostało to badanie przeprowadzone? I na jakiej podstawie używa Pan argumentu, że proponowane przez Urząd Miejski rozwiązanie „gwarantuje właściwy poziom bezpieczeństwa”? I w jaki sposób możemy zdefiniować ten „właściwy poziom”?

Zacytowane przeze mnie zdanie jest także odwróceniem uwagi od głównego problemu. Osobiście nie mam nic przeciwko wydzielonym drogom dla rowerów, jeżeli są poprowadzone wzdłuż ruchliwych ulic o dużych (>50km/h) dozwolonych prędkościach. Istota problemu polega jednak na tym (o czym pisałem w poprzednim mailu), że ta „wydzielona droga rowerowa” w najniebezpieczniejszym miejscu przechodziła będzie w ciąg pieszo-rowerowy, rozwiązanie zupełnie nietrafione, przeznaczone raczej dla szlaków o niewielkim ruchu pieszym i rowerowym, a nie centrum miasta!

Zgadzam się z Panem, że są wśród rowerzystów ludzie, którzy boją się jazdy ulicami (na co wpływ mają m.in. tak nietrafione inwestycje drogowe jak ta przez nas omawiana). Rower jest jednak przede wszystkim środkiem transportu, którym coraz więcej ludzi dojeżdża na co dzień do szkoły czy pracy. Dla takich rowerzystów liczy się także czas przejazdu, więc slalom między pieszymi w porannym szczycie w centrum miasta jest rzeczą skrajnie niedogodną. Wobec tego możecie Państwo zastosować po prostu dopuszczenie ruchu rowerowego na chodniku dla jazdy rekreacyjnej z pozostawieniem regularnego ruchu rowerowego na ulicy. Nawet jeżeli miałoby się obyć bez pasów rowerowych (a warto dodać, że istnieją takie już w wielu miastach w Polsce, tylko Białemustokowi ciągle daleko do Europy), to i tak będzie to rozwiązanie lepsze niż uszczęśliwianie rowerzystów na siłę ułomną drogą dla rowerów.

I ostatnia uwaga, jeżeli planujecie Państwo inwestycję, z której sami nie będziecie korzystać, to posłuchajcie tych, którzy będą, żeby nie były to jedynie pieniądze wyrzucone w błoto.

Pozdrawiam,

Piotr Tarasiuk

Odpowiedź ZDiIM

Białystok, 19 marca 2013

ZDI-II.7223.31.2013

Nawiązując do Pana ponownego pisma w sprawie ścieżki rowerowej w ciągu ulic Grochowa i Częstochowska, Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku, informuje, jak niżej.

Rozbudowa układu komunikacyjnego miasta Białegostoku i określenie jego funkcjonalności następuje w oparciu o analizy, w wyniku których powstają dokumenty wskazujące priorytety oraz kierunki rozwoju miasta. Takim opracowaniem jest Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, na podstawie którego m. in. po wybudowaniu ulicy Sitarskiej, ciąg ulic Grochowa - Częstochowska będzie wykorzystywany przez kierowców jako najkrótsze połączenie północno - zachodnich rejonów miasta ze śródmieściem. W swoim przebiegu ww. ciąg komunikacyjny przeprowadza ruch przez centrum miasta i wyprowadza go poza. Przywołany dokument uwzględnia interesy wszystkich grup mieszkańców traktując je w sposób równoważny. Ponadto, przed opracowaniem dokumentacji projektowych na poszczególne zadania zarówno pracownicy Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich na etapie przygotowania dokumentacji jak też projektanci w trakcie prac projektowych zgodnie z wiedzą techniczną i doświadczeniem zawodowym w oparciu o przepisy prawa proponują rozwiązania optymalne, dostosowane do potrzeb różnych użytkowników dróg.

Dwukierunkowa ścieżka rowerowa wzdłuż ulic Grochowa - Częstochowska w rejonie ulicy Lipowej przechodzi we wspólny ciąg pieszo - rowerowy szerokości 4 m w najwęższym miejscu. Taka szerokość pozwala na bezpieczną koegzystencję pieszych i rowerzystów na jednej przestrzeni. Zgodnie z przepisami, wspólne użytkowanie drogi przez pieszych i rowerzystów może być stosowane jeżeli natężenie ruchu pieszego nie przekracza 450 osób/h, a natężenie rowerów nie przekracza 50 rowerów/h lub odpowiednio 250 rowerów/h i 50 osób/h.

Sugerowane przez Pana rozwiązanie polegające na dopuszczeniu ruchu rowerowego zarówno jezdną jak też ciągiem pieszo — rowerowym, z punktu widzenia prawa jest niemożliwe gdyż zgodnie z przepisami Prawa o ruchu drogowym w przypadku oznakowanej drogi dla rowerów (znak C-13, C-13/16) rowerzysta ma obowiązek jazdy wytyczoną drogą.

W związku z tym, Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich podtrzymuje swoje stanowisko zawarte w poprzednim piśmie z dnia 7 marca 2013 r.

Z up. Prezydenta Miasta

Janusz Ostrowski

Odpowiedź rowerzysty

Białystok, 22 marca 2013 r.

Odpowiedź na pismo nr: ZDI-II. 7223.31.2013

Z przykrością muszę oznajmić, że chociaż otrzymałem już od Pana 2 wiadomości, to ciągle nie dostałem od Pana odpowiedzi na stawiane przeze mnie pytania. W poprzednim mailu pytałem na jakiej podstawie operuje Pan tezą, że większość rowerzystów preferuje wydzieloną drogę rowerową oraz na jakiej podstawie używa Pan argumentu, że proponowane przez Urząd Miejski rozwiązanie „gwarantuje właściwy poziom bezpieczeństwa”. W dalszym ciągu nie dowiedziałem się także, dlaczego uważa Pan, że zastosowanie w jezdni ulicy Grochowej pasów rowerowych jest niemożliwe. W efekcie czuję się lekceważony i traktowany niepoważnie.

W ostatnim piśmie pisze Pan, że ciąg ulic Grochowa - Częstochowska będzie wykorzystywany przez kierowców jako najkrótsze połączenie północno-zachodnich rejonów miasta ze śródmieściem oraz że przeprowadzać i wyprowadzać ruch z centrum. Czy jest to jednak jakakolwiek przeszkoda dla zastosowania pasów rowerowych w jezdni? Tym bardziej, że maksymalną dozwoloną prędkością będzie tam 50 km/h. Operuje Pan danymi, które wg litery prawa umożliwiają zastosowanie ciągu pieszo-rowerowego (nawet jeżeli będzie on stwarzał niebezpieczeństwo licznych kolizji), ale nie podaje Pan danych, które stały by na przeszkodzie w zastosowaniu pasów rowerowych. Używa Pan zatem argumentu: :”zrobimy ciąg pieszo-rowerowy, bo jest to dozwolone wg prawa”. Pozwolę sobie zatem użyć podobnego argumentu: zróbmy pasy rowerowe w jezdni, bo są dozwolone wg prawa.

Wracając do powyższego. Pisze Pan, że ciąg pieszo rowerowy przy szerokości 4m możliwy jest do zastosowania jeżeli ruch rowerowy nie przekracza 50/h a pieszy 450/h. Mogę wiedzieć, kiedy ostatni raz prowadzone były pomiary ruchu pieszego i rowerowego w tamtym miejscu? Interesuje mnie nie tylko rok, ale także miesiąc (pomiary prowadzone w miesiącach zimowych mijają się z celem). Proszę wziąć pod uwagę, że z roku na rok ruch rowerowy w Białymstoku rośnie i niedługo może się okazać, że ciąg pieszo rowerowy istnieje w tamtym miejscu wbrew prawu. Poza tym wystarczy przyjrzeć się temu co w ciepłe dni dzieje się na niefortunnym ciągu pieszo-rowerowym wzdłuż ulicy Lipowej, zwłaszcza gdy klub Prognozy rozłoży na nim jeszcze swój ogródek piwny.

Pisze Pan także, że omawiane przez nas rozwiązanie (jak i wiele innych) zostało zasugerowane przez projektantów i pracowników ZDiIM na podstawie ich wiedzy i doświadczenia. Nie uważa Pan, że w obliczu tak wielu wadliwych, powszechnie krytykowanych (także przez ogólnopolskie media) i niepodobnych do europejskich rozwiązań infrastrukturalnych istniejących w naszym mieście argument o doświadczeniu miejskich urzędników i projektantów jest raczej mało przekonujący? Poza tym pragnę przypomnieć, że praca ww. urzędników z założenia ma charakter służby publicznej i jako taka powinna uwzględniać głos mieszkańców.

W końcu przejdę do najważniejszego. W poprzednim mailu nie miałem na myśli dopuszczenia ruchu rowerowego zarówno jezdnią jak i ciągiem pieszo – rowerowym. Mam świadomość, że jest to niezgodne z przepisami Prawa o ruchu drogowym. Z przepisami tymi jest już jednak zgodne wpuszczenie rowerzystów na chodnik poprzez zastosowanie znaków C-16 i T-22 oraz równoczesne dopuszczenie ruchu rowerowego na jezdni na zasadach ogólnych. Rozwiązanie takie daje rowerzyście wybór oraz nie wyklucza wprowadzenia pasów rowerowych na jezdni w przyszłości. W tym przypadku trzeba jednak ciągle pamiętać o obniżonych krawężnikach!

Na koniec pozwolę sobie przypomnieć Panu Pana własne słowa tak chętnie cytowane na forach internetowych: "Po prostu zaczynamy budować układ drogowy miasta zgodnie z zasadami sztuki. Wprowadzamy rozwiązania europejskie". Myślę, że to powinno zobowiązywać.

Pozdrawiam,

Piotr Tarasiuk

Odpowiedź ZDiIM

ZDI-II.7223.31.2013

Nawiązując do Pana ponownego pisma w sprawie ścieżki rowerowej w ciągu ulic Grochowa i Częstochowska, Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku, informuje, że podtrzymuje swoje stanowisko określone w przesłanych pismach ZD1-II.7223.31.2013 r. z dnia 07 i 19 marca 2013 r.

Przypominam, iż głównym powodem, dla którego Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku nie wyraża zgody na wydzielenie pasa ruchu dla rowerów na jezdni jest możliwość bocznego najechania rowerzysty przez cofające z parkingów auta. W/g rowerzystów tego typu zdarzenia stanowią ok. 90 % kolizji rowerzystów z pojazdami. Biorąc pod uwagę, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, nadrzędnym działaniem przy projektowaniu dróg jest zapewnienie wszystkim uczestnikom ruchu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, autor projektu przyjął rozwiązania, w pełni podzielane przez Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich.

Informuję, iż dalsze prowadzenie korespondencji w przedmiotowej sprawie nie spowoduje zmiany decyzji.

Z up. Prezydenta Miasta

Janusz Ostrowski

infrastruktura grochowa lipowa pisma janusz_ostrowski

Komentarze

quasidud | 2013-04-14
Ciekawe jest to, że Miasto zakłada wzrost natężenia ruchu samochodowego ale rowerowego już nie. Co jest całkiem logiczne, bo przy ciągu pieszo- rowerowym, większość ludzi, którzy używają roweru jako środka lokomocji będzie omijać arterię, która w rzeczywistości będzie spowalniać komunikację rowerową.
Poza tym całe szczęście, że został zniesiony obowiązek jazdy drogą rowerową, gdy jest ona poprowadzona po przeciwległej stronie niż kierunek jazdy.

[odpowiedz]

smoq | 2013-04-15
Nie będzie zmiany decyzji bo zmiana decyzji byłaby przyznaniem się do błędu i to nie tylko w sprawie Grochowej, ale i co najmniej Lipowej, a wygląda na to, że nadrzędnym celem Zarządu jest tego uniknięcie. Zatem strzelam, że takich samych spraw jak ta jeszcze trochę przed nami...

[odpowiedz]

rogacz | 2013-04-18
"Informuję, iż dalsze prowadzenie korespondencji w przedmiotowej sprawie nie spowoduje zmiany decyzji."

I to jest legalne bycie odpornym na takie argumenty? ;d

[odpowiedz]

cornet | 2013-05-29
"(zatrzymywanie się autobusów na przystankach oraz wjazdy i wyjazdy z parkingów z prostopadłym sposobem parkowania w stosunku do osi jezdni stwarza możliwość bocznych zderzeń pojazd - rowerzysta)."
A zdarzenie pojazd - pojazd? Tego urzędasy nie dostrzegają? Po co więc tam parkingi i przystanek w ogóle - pytam? Zlikwidować! Wówczas ryzyko zdarzeń na tej ulicy spadnie. Skoro tak dbają o bezpieczeństwo społeczne , to niech uwzględniają wszystkich uczestników.

[odpowiedz]

Dodaj komentarz