logo RB

Bezpieczeństwo ruchu rowerowego w Białymstoku 2012

mocniak | 2013-04-29 | 2 komentarze

brd raporty wypadki białystok sewik

Jak co roku publikujemy krótki raport nt. bezpieczeństwa ruchu rowerowego w Białymstoku. Koncentrujemy się w nim na dynamice zmian, najniebezpieczniejszych miejscach i wypadkach śmiertelnych. Większy raport, wraz z wnioskami dotyczącymi edukacji i infrastruktury rowerowej można przeczytać w raporcie o bezpieczeństwie ruchu rowerowego w Białymstoku 2007-2010.

Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi, zwłaszcza propozycje rozszerzenia poniższego raportu. Dodatkowo na stronie www.sewik.pl możecie zobaczyć zdarzenia w swojej okolicy lub dane wypadków w których braliście udział lub o których słyszeliście.

Zmienność roczna

Liczba200720082009201020112012Razem
zdarzenia 61758498127146591
śmierć na miejscu 1001013
śmierć w ciągu 30 dni 0000101
ciężko rannych 224011827
lekko rannych 1015241715788

zdarzenia_2012.png

Liczba zdarzeń w 2012 roku wzrosła o 15% w porównaniu z 2011 i jest ich już prawie dwuipółkrotnie więcej niż 5 lat temu. Podobnie jak w latach poprzednich, trudno powiedzieć czy jest to związane ze znacznym wzrostem ruchu rowerowego, czy zmniejszającym się bezpieczeństwem poruszania się rowerem po ulicach stolicy Podlasia, ponieważ nie są prowadzone badania ruchu rowerowego w Białymstoku.

Zdarzenia na drogach dla rowerów

zdarzenia_ddr_2012.png

Podobnie jak w roku poprzednim sprawdziliśmy dynamikę wzrostu zdarzeń na drogach dla rowerów. Liczba wypadków i kolizji zwiększyła się o 30%. Warto jednak zaznaczyć, że w formularzu wypełnianym na miejscu zdarzenia przez Policję nie ma pozycji "przejazd rowerowy" i znaczna część wypadków na przejazdach jest błędnie przypisywana do miejsc "jezdnia" lub "przejście dla pieszych" (zamiast "droga dla rowerzystów").

W ostatnich dwóch latach w Białymstoku zaczynają pojawiać się zdarzenia pomiędzy rowerzystami na drogach dla rowerów (5-6 w 2011 i 2012), które praktycznie nie występowały wcześniej (0-1 rocznie w latach 2007-2010). Świadczy to prawdopodobnie o tym, że substandardowe drogi dla rowerów nie radzą sobie z coraz większym ruchem rowerzystów.

Zdarzenia w miejscach z sygnalizacją świetlną

zdarzenia na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną

W latach 2011-2012 gwałtownie zwiększyła się liczba zdarzeń w miejscach (głównie skrzyżowaniach) z sygnalizacją świetlną. W 2012 tylko 9 z 36 zdarzeń w ruchu sterowanym przez sygnalizację było spowodowane przez wjazd uczestnika zdarzenia na czerwonym świetle. Potwierdza to nasze subiektywne odczucia, że programy sygnalizacji świetlnej w inwestycjach oddanych w ciągu ostatnich dwóch lat znacznie pogarszają bezpieczeństwo rowerzystów, o czym pisaliśmy np. w piśmie w sprawie skrzyżowania Zwierzynieckiej i Pio.

Najniebezpieczniejsze miejsca w 2012

ulicaddrzdarzenia
KOPERNIKAtak10
HETMAŃSKAtak8
RAGINISAtak7
AL.PIŁSUDSKIEGOtak7
SIENKIEWICZAnie7
PIASTOWSKAtak6
WIEJSKAtak6
SKŁODOWSKIEJ CURIEnie5
TYSIĄCLECIA P.P.częściowo5
ŻEROMSKIEGOczęściowo5
PAŁACOWAnie5
LIPOWAczęściowo (ddr wyznaczona w drugiej połowie 2012)5

Jak zwykle na liście najniebezpieczniejszych ulic dominują te wyposażone w wydzieloną drogę dla rowerów.

skrzyżowanieddrzdarzenia
KOPERNIKA / WIEJSKA / KACZOROWSKIEGO / ZWIERZYNIECKAtak6
AL.SOLIDARNOŚCI / ZWYCIĘSTWA / WIERZBOWA / AL.JANA PAWŁA II / HETMAŃSKAtak5
BRANICKIEGO / PAŁACOWA / AL. PIŁSUDSKIEGOtak (przejście dla pieszych w ciągu ddr)3
BACIECZKI / KOŁŁĄTAJAtak2
PIASTOWSKA / RAGINISAtak2
PUŁASKIEGO / ŻEROMSKIEGOnie2
AL.PIŁSUDSKIEGO / SIENKIEWICZAtak (przejście dla pieszych w ciągu ddr)2
RUMIANKOWA / ZIELONOGÓRSKAtak2
GEN.FIELDORFA / HETMAŃSKA / POPIEŁUSZKItak2

Tylko jedno skrzyżowanie z 9 najniebezpieczniejszych nie jest wyposażone w wydzieloną drogę dla rowerów. Warto zauważyć, że tylko na dwóch skrzyżowaniach nie ma sygnalizacji świetlnej, która teoretycznie powinna zapewniać bezpieczeństwo rowerzystów na przejazdach. Kolejny rok z rzędu najniebezpieczniejszym miejscem jest skrzyżowanie Zwierzynieckiej, Kaczorowskiego, Wiejskiej i Kopernika, które jest krytykowane za program sygnalizacji świetlnej, który z opóźnieniem wpuszcza rowerzystów na przejazdy rowerowe tuż przed samochody, które rozpoczęły już manewr skrętu w prawo.

Mapa wypadków

Poniżej znajduje się plan Białegostoku wraz z naniesionymi zdarzeniami z udziałem rowerzystów w 2012. Miejsce zdarzenia przypisaliśmy do czterech grup - drogi dla rowerów (w tym przejazdy rowerowe oraz wyjazdy z posesji na drogach dla rowerów), chodniki (w tym przejścia dla pieszych oraz wyjazdy z posesji na chodnikach), jezdnie oraz inne (place, parkingi, nieustalone). Nie wszystkie zdarzenia zostały zaznaczone - w niektórych przypadkach dane odnośnie miejsca były niepełne (np. sama nazwa ulicy), co uniemożliwiało ustalenie dokładnej lokalizacji kolizji.

Mapa wypadków rowerowych 2012

Wypadki śmiertelne

miejsce zderzenie zachowanie inny uczestnik sprawca
KACZOROWSKIEGO / WYSZYŃSKIEGO boczne Nieprawidłowe przejeżdżanie przejścia dla rowerów autobus komunikacji miejskiej rowerzysta

W 2012 miał miejsce jeden wypadek śmiertelny z udziałem rowerzysty na przejeździe rowerowym z sygnalizacją świetlną na ulicy Kaczorowskiego. W sumie w latach 2007 - 2012 w Białymstoku zginęło 4 rowerzystów z których każdy miał więcej niż 70 lat.

Podsumowanie

  • Liczba zdarzeń z udziałem rowerzystów w 2012 wzrosła piąty rok z rzędu i prawie zrównała się z liczbą zdarzeń z udziałem pieszych (w 2007 było 4 razy więcej zdarzeń z udziałem pieszych, w 2012 tylko o 27% więcej).
  • Dynamika wzrostu liczby zdarzeń na drogach dla rowerów jest większa niż ogólnej liczby zdarzeń; dochodzi do coraz większej liczby kolizji między rowerzystami na drogach dla rowerów.
  • W ciągu ostatnich dwóch lat gwałtownie wzrosła liczba zdarzeń w miejscach z sygnalizacją świetlną.
  • Wypadki śmiertelne rowerzystów w podeszłym wieku stały się regułą i należy przeanalizować stan istniejącej infrastruktury rowerowej pod względem potrzeb starszych jej użytkowników.

Zobacz również

brd raporty wypadki białystok sewik

Komentarze

Kristof73 | 2013-04-29
Widząc wzrastającą ilość wypadków w Białymstoku, myślę że można śmiało założyć, że proporcjonalnie do nich rośnie ruch rowerowy. Poruszanie się na DDR vs ulica jest wielokrotnie bardziej niebezpieczne, ze względu ze ryzyko kolizji na każdym skrzyżowaniu DRR z ulicami i drogami wewnętrznymi. Dodatkowo dochodzi ryzyko zderzenia z przechodniami, psami, znakami, latarniami itd. Nawet zielone światło na skrzyżowaniu dla rowerzysty nie gwarantuje nic, ponieważ w tym samym czasie samochody też mają swoje zielone strzałki.

Jeżeli ktoś chce sprawdzić możemy zrobić test. Kilkukrotny przejazd przez całe miasto zgodnie z przepisami. Zgodnie to znaczy tam gdzie mam pierwszeństwo nie zatrzymuje się ! Jeżeli założymy tempo 30 i przejazd 5 razy w tą i z powrotem przez całe miasto obstawiam dzwona albo i trupa na DDR.

Cedując cały ruch rowerowy na DDR, należy zdecydowanie zwiększyć pasywne bezpieczeństwo rowerzystów na skrzyżowaniach.

1. przede wszystkim przed każdym skrzyżowaniem z DDR na ulicy powinien być umieszczony znak informujący o ruchu rowerowy. (to dotyczy też wyjazdów ze stacji benzynowych, posesji firm z których wyjeżdza wiele samochodów itd.)
2. droga dla rowerów w tym miejscu powinna mieć kolor czerwony. Powinna być tak zrobiona, że od razu widać, że to nie ona przekracza jezdnię, a to jezdnia przekracza ją. Czyli DDR ma być ciągła jak ulica.
3. Skoro miasto uparło się na przyciski na przejściach to niech one spełniają jakąś funkcję, Tam gdzie rowerzysta naciśnie przycisk i ma zielony przejazd niestety samochodziarz powinien mieć czerwone. Pytanie co jest ważniejsze: zwolnienie ruchu, czy bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów ? Wiele skrzyżowań może i wręcz powinno gwarantować bezkolizyjny przejazd i przejście dla pieszych.
4. Pieszy i rowerzysta nie może mieć kilkanaście sekund zielonego na przejściu dla pieszych/przejeździe rowerowym vs. minuty dla samochodów bo to dyskryminacja i wprost zachęca do przejazdów na czerwonym

Te postulaty nie zostaną jeszcze długo spełnione - to pewnik. Za mało jeszcze jest ofiar tego systemu. Samochód na naszych drogach to pan, reszta to druga kategoria i najlepiej zepchnąć ją w kanały jak będzie na skrzyżowaniu Branickiego w Sienkiewicza. Takiego podejście do sprawy na pewno nie przyczynia się do popularyzacji roweru jako środka transportu.

Do poczytania: Ryzyko minimum 10 razy większe ....

The Bicycle Transportation Controversy
http://www.johnforester.com/Articles/Facilities/TransQuart01.htm

"Russian roulette" on sidepaths - sidepaths are the target of criticism
http://www.bikexprt.com/bikepol/facil/sidepath/adfc173.htm

[odpowiedz]

mocniak | 2013-04-30
Widząc wzrastającą ilość wypadków w Białymstoku, myślę że można śmiało założyć, że proporcjonalnie do nich rośnie ruch rowerowy.

Nie wydaje mi się. W ciągu ostatnich 5 lat ruch rowerowy w Białymstoku na pewno nie wzrósł dwuipółkrotnie. Część wzrostu można przypisać zwiększającej się długości ddr (które jak sam piszesz są bardziej niebezpieczne, niż jezdnia) oraz wzrostowi ruchu samochodowego - w okresie 2007 - 2012 liczba samochodów w Białymstoku zwiększyła się o około 30%.

Dodatkowo dochodzi ryzyko zderzenia z przechodniami, psami, znakami, latarniami itd. Nawet zielone światło na skrzyżowaniu dla rowerzysty nie gwarantuje nic, ponieważ w tym samym czasie samochody też mają swoje zielone strzałki.

No tak, ale jednak zdarzenia z przechodniami, psami i znakami to margines. 80% zdarzeń w Białymstoku to zderzenie roweru z samochodem osobowym.

Jeżeli ktoś chce sprawdzić możemy zrobić test. Kilkukrotny przejazd przez całe miasto zgodnie z przepisami. Zgodnie to znaczy tam gdzie mam pierwszeństwo nie zatrzymuje się ! Jeżeli założymy tempo 30 i przejazd 5 razy w tą i z powrotem przez całe miasto obstawiam dzwona albo i trupa na DDR.

Nie zapomnij wziąć kamerki ;-)

1. przede wszystkim przed każdym skrzyżowaniem z DDR na ulicy powinien być umieszczony znak informujący o ruchu rowerowy. (to dotyczy też wyjazdów ze stacji benzynowych, posesji firm z których wyjeżdza wiele samochodów itd.)

Przecież już jest taki znak: Zresztą jestem przeciwny dodatkowym znakom. Pierwszeństwo powinno przede wszystkim wynikać z geometrii drogi.

3. Skoro miasto uparło się na przyciski na przejściach to niech one spełniają jakąś funkcję,

Nie widzę powodu dla którego rozwiązanie nielegalne, niewygodne i niebezpieczne miałoby być w jakikolwiek sposób legitymizowane przez rowerzystów ;-)

4. Pieszy i rowerzysta nie może mieć kilkanaście sekund zielonego na przejściu dla pieszych/przejeździe rowerowym vs. minuty dla samochodów bo to dyskryminacja i wprost zachęca do przejazdów na czerwonym

To zjawisko jest bardzo powszechne w większości znanych mi polskich miast i nazywa się kultem przepustowości ;-)

[odpowiedz]

Dodaj komentarz