logo RB

Nahajewski: Brukselkowo - nierowerowa zupa białostocka

mocniak | 2013-02-23 | 0 komentarzy

mariusz_nahajewski tadeusz_truskolaski karta_brukselska infrastruktura radni

Do kolejnego wpisu zachęciła mnie (o ile można tak powiedzieć) seria artykułów w lokalnej prasie dotycząca ścieżek rowerowych w Białymstoku. "Nowe ścieżki rowerowe", "Łączenie ścieżek rowerowych. Zadanie ponad siły ratusza", "Wypożyczalnia rowerów. Są dwa miliony" to tylko niektóre tytuły jakie zwróciły moją uwagę. Jednym z ciekawszych był artykuł zamieszczony w portalu www.polskanarowery.pl pt. "Ócz siem od najlepszych: Najlepsze dzieła inżynierów drogownictwa".

Trudno uwierzyć, że są to przykłady autentyczne i nie wiadomo czy płakać czy śmiać się (część projektów pewnie zostanie zrealizowana za unijną kasę, co się będzie działo, jak zauważą to kontrolerzy z Brukseli ). Po zrealizowaniu tych projektów trudno będzie z nich korzystać.

Wracając do tematu, to czytając ostatnie doniesienia gazety pt. „Rowerowy bubel w centrum miasta. Nowy projekt w magistracie” włos na głowie mi się zjeżył, zresztą nie po raz pierwszy w temacie ścieżek rowerowych w Białymstoku.

Historia mojej walki o logiczne rozwiązania dotyczące ścieżek rowerowych ma swój początek jeszcze w 2011 roku kiedy to złożyłem interpelację w sprawie podpisania Karty Brukselskiej przez Prezydenta Białegostoku.

Prezydent odpowiedział mi, że realizuje swoje cele rowerowe i Karta Brukselska jest mu do tego niepotrzebna.

Pokrótce wyjaśnię co to jest w ogóle ta Karta Brukselska. To deklaracja zaproponowana na rowerowej konferencji Velo-city 2009. Karta zobowiązuje miasta sygnatariusza, że do 2020 roku wprowadzi zmiany promujące transport rowerowy w mieście.

Miasto sygnatariusz deklaruje podpisując kartę, że:

  1. zwiększy do 15% udziału komunikacji rowerowej w ruchu miejskim do 2020 roku,
  2. zmniejszy o 50% ryzyko wypadków rowerowych do 2020 roku,
  3. opracuje systemu parkingów rowerowych oraz polityki przeciwko kradzieży rowerów,
  4. zwiększy wykorzystanie rowerów w dojazdach do szkoły i do pracy,
  5. podejmie działania na rzecz rozwoju turystyki rowerowej oraz współpracę ze środowiskiem rowerowym, firmami i instytucjami publicznymi w celu upowszechnienia ruchu rowerowego.

Wypełnienie zobowiązań Karty jest celem polityki rowerowej miasta. Promocja ruchu pieszego i rowerowego ma na celu zmniejszenie indywidualnego ruchu zmotoryzowanego. Jak mogłem się spodziewać pomysł spełzł na niczym mimo moich chęci i starań, a nawet przyjętego stanowiska przez Radę Miasta

Forsując Kartę Brukselską kierowałem się założeniem, że aby coś zrealizować należy wyznaczyć sobie cel (najlepiej ambitny). Deklaracje zawarte w Karcie są najbardziej odczuwalne dla rowerzystów, ale także dla miasta. Kolejne kilometry wybudowanych ścieżek będą tylko kawałkiem utwardzonego podłoża, jeśli mieszkańcy nie będą chcieli z nich korzystać lub będą one niebezpieczne. Niestety z wciąż niewiadomych dla mnie przyczyn prezydent nie chce realizować założeń, które podjęło wiele miast europejskich.

Zamiast tego mamy dziś temat wypożyczalni rowerów. Rzecz potrzebna i atrakcyjna, ale w pierwszej kolejności należy połączyć te ochoczo budowane kilometry nowych ścieżek. Czemu należy je połączyć? Wystarczy spojrzeć jak one wyglądają w Białymstoku.

Widać gołym okiem, że są jak szwajcarski ser – pełne dziur. Dokąd prowadzą? Z centrum na osiedla? Między osiedlami? Gdzie będziemy jeździć wypożyczonymi rowerami? W pierwszej kolejności należałoby opracować dokument który przedstawi koncepcję ich połączenia. Po co? Mam wrażenie, że po prostu ktoś z zewnątrz musi dogłębnie przeanalizować możliwości połączenia tych ścieżek przy użyciu różnych sposobów, a nie tylko poprzez budowę nowych.

Potrzebne są takie rozwiązania jak wjazd i zjazd ze ścieżki bezpośrednio na ulicę, wydzielone pasy na jezdni dla rowerzystów czy tak nielubiane (nie wiem czemu, pewnie tylko przez inżynierów ruchu drogowego) kontrpasy na drogach jednokierunkowych. Nie są to jedyne możliwości za pomocą których można dokonać spojenia tras ścieżek rowerowych. Do tego potrzebna jest jednak gruntowa analizy infrastruktury, ale jak sugeruje jedna z gazet jest to z cała pewnością ponad siły naszego magistratu.

Czasem naprawdę nie trzeba budować na siłę nowych ścieżek np. łączonych z ciągiem pieszym (efekt bywa zgoła odmienny), a wystarczy wyznaczyć pas dla rowerzysty na jezdni. Bardzo często na skrzyżowaniu nie ma możliwości wprowadzenia ruchu rowerowego (nie ma miejsca, kosztowna inwestycja itp.), ale przecież można zastosować zjazd ze ścieżki przed skrzyżowaniem i ponowny wjazd na skrzyżowaniem, no ale przecież po co? Rowerzysta jest przecież takim uczestnikiem ruchu, że gdy widzi znak koniec ścieżki schodzi z roweru i prowadzi go do następnego znaku, który rozpoczyna ścieżkę...

Wydaje mi się, że są ludzie w Białymstoku, którzy są w stanie pomóc naszym urzędnikom i na dodatek nic w zamian nie chcą, jedynie logicznych rozwiązań dla rowerzystów. Takimi osobami są te skupione wokół Rowerowego Białegostoku. Na bieżąco śledzą poczynania miasta komentując je i proponując rozwiązania wg nich najlepsze (często w sposób dosadny, ponoć ja także mam ciężki styl, cóż czasem tak już bywa).

Opinia osób, które korzystają z rowerów niemal przez 24 godziny na dobę, jest wg mnie bezcenna. W Krakowie podpisano porozumienie ze stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów (KMR) i Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu o współpracy na rzecz rozwoju ruchu rowerowego. Czy w Białymstoku jest szansa na takie porozumienie? Patrząc na historię Karty Brukselskiej można samemu odpowiedzieć sobie na to pytanie... zobaczymy jaka będzie odpowiedź na interpelację...

O autorze

Mariusz Nahajewski (ur. 1985) jest radnym miejskim z ramienia Platformy Obywatelskiej. Na stronie czasbialegostoku.pl (na której oryginalnie został opublikowany ten artykuł) pisze o sobie: "28 lat, białostoczanin od urodzenia, wychowany na blokowiskach Wysokiego Stoczku, katolik, doktorant na Wydziale Prawa UwB, Radny Miasta Białystok, prywatnie mąż oraz ojciec."

mariusz_nahajewski tadeusz_truskolaski karta_brukselska infrastruktura radni

Komentarze

Dodaj komentarz