logo RB

W sprawie sygnalizacji na skrzyżowaniu Pio i Zwierzynieckiej [sukces!]

mocniak | 2013-03-27 | 13 komentarzy

białystok wypadki pio zwierzyniecka janusz_ostrowski pisma przejazd_rowerowy sygnalizacja_świetlna infrastruktura

Poniższe pismo jest następstwem raportu dotyczącego bezpieczeństwa rowerzystów w 2011 roku. W najbliższym czasie będziemy zajmować się właśnie tymi miejscami, które były w tamtym okresie najniebezpieczniejsze.

 przejazd zwierzyniecka

Białystok, 9 stycznia 2013 roku

Janusz Ostrowski

Dyrektor Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich

W sprawie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Zwierzynieckiej i Pio

Szanowny Panie!

Dzięki danym udostępnionym przez Komendę Główną Policji wytypowaliśmy kilka najniebezpieczniejszych punktów na terenie Białegostoku, których organizacja ruchu powinna zostać zweryfikowana i zmieniona w celu zmniejszenia liczby zdarzeń z udziałem rowerzystów. Jednym z takich miejsc jest skrzyżowanie ulicy Zwierzynieckiej i Św. Ojca Pio - w samym 2011 roku w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji zarejestrowano 3 wypadki z udziałem cyklistów.

Naszym zdaniem przyczyna tego stanu rzeczy jest dość oczywista i widoczna już po chwili obserwacji zachowań uczestników ruchu na skrzyżowaniu - zielone światło dla rowerzystów włącza się o wiele później niż zielone dla pojazdów skręcających ulicą Zwierzyniecką. W efekcie rowerzyści wjeżdżają prosto pod samochody, których kierowcy jeszcze przed sekundą widzieli czerwone światło na przejeździe i rowerzystów przed nim stojących.

Należy zauważyć, że leży to jawnej sprzeczności z zapisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach: "Pary strumieni kolizyjnych o dopuszczalnym jednoczesnym zezwoleniu na ruch powinny być sterowane tak, aby strumień podporządkowany nie miał możliwości dojazdu do punktu kolizji wcześniej niż strumień z pierwszeństwem przejazdu lub przejścia". Niezależnie od tego, czy intencją prawodawcy był nakaz czy zalecenie, niezastosowanie się do tego przepisu wiąże się ze znacznym obniżeniem bezpieczeństwa, czemu dowodzi przykład skrzyżowania w sprawie którego piszemy.

W związku z powyższym prosimy o przeprogramowanie sygnalizacji świetlnej w taki sposób, aby zielone światło na przejeździe rowerowym zapalało się równocześnie z zielonym światłem dla samochodów jadących Zwierzyniecką od strony skrzyżowania z 11 Listopada niezależnie od zgłoszeń zarejestrowanych przez przyciski przy przejściu dla pieszych i przejeździe rowerowym. Jest to rozwiązanie najprostsze i najbezpieczniejsze, dodatkowo w pełni legalne i pozbawione wszystkich wad związanych z obecnym programem sygnalizacji świetlnej.

Z poważaniem,

Karol Mocniak

Odpowiedź ZDIiM

Białystok, 8 lutego 2013r.

ZDI-II.7223.1.3.2013

Odpowiadając na e-mail z dnia 9 stycznia 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa rowerzystów na skrzyżowaniu ul. Św. Ojca Pio -ul. Zwierzynieckiej (w kierunku ul. Mickiewicza) Zarząd Dróg i Inwestycji Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku uprzejmie informuje jak niżej.

Skrzyżowanie ulic Św. Ojca Pio i Zwierzynieckiej przenosi duże natężenia ruchu kołowego szczególnie w godzinach szczytu. Z obserwacji wynika, iż dochodzi do niebezpiecznych sytuacji związanych z rowerzystami w przedmiotowej lokalizacji. Powodem tego jest przejazd rowerzystów ze znaczną prędkością przez wlot ul. Zwierzynieckiej. Duża prędkość wynika z ukształtowania terenu. Te sytuacje są o tyle niebezpieczne, gdyż kierujący nie są w stanie zobaczyć zbliżającego się rowerzysty. Wspomniana sytuacja, iż opóźnione jest zapalenie sygnału zielonego rowerzystom względem pojazdów nie powoduje zagrożenia, gdyż przy wciśniętym przycisku pojazdy otrzymują sygnał zielony około 1 sekundę wcześniej. Jest to czas uniemożliwiający dotarcie do punktu kolizji przed sygnałem zielonym rowerzystom.

Niemniej jednak bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu jest celem priorytetowym tutejszego Zarządu Dróg. Wobec powyższego zostanie opracowany nowy program sygnalizacji świetlnej mający na celu zapewnienie bezpiecznego przejazdu rowerzystom oraz przejścia pieszym przez wlot ul. Zwierzynieckiej przedmiotowego skrzyżowania.

Z up. Prezydenta Miasta

Dyrektor Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich

inż. Janusz Ostrowski

Komentarz

Po krótkiej obserwacji sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu możemy stwierdzić, że... udało się! Zielone dla rowerzystów zapala się jednocześnie z zielonym dla kierowców samochodów i nie ma już ryzyka, że kierowca zostanie zaskoczony przez nagłą zmianę światła na przejeździe rowerowym. Wielki plus dla ZDiIM za szybką reakcję.

białystok wypadki pio zwierzyniecka janusz_ostrowski pisma przejazd_rowerowy sygnalizacja_świetlna infrastruktura

Komentarze

Minister | 2013-01-09
Gdyby jeszcze paliło się tam zielone światło na tym przejeździe cały czas albo były detektory ruchu to byłby już cud. Podobnie z kilkoma innymi przejazdami na Zwierzynieckiej. Ale, że cudów nie ma, to nie ma na co liczyć.

[odpowiedz]

mocniak | 2013-01-09
Wydaje mi się to oczywiste, że światło dla rowerzystów powinno świecić się przynajmniej tak samo długo, jak dla kierunku równoleglego dla samochodów. Zobaczymy jaka zostanie udzielona odpowiedź.

[odpowiedz]

Kristof73 | 2013-01-09
Przyciski na drogach rowerowych to jawna dyskryminacja rowerzystów i pieszych. Na przykładzie tego skrzyżowania służą one tylko do tego, żeby zawsze wymusić na rowerzyście zatrzymanie. W teorii dla jego bezpieczeństwa. Ale to tylko w teorii. Gdyby one naprawdę miały za zadanie zwiększenie ich bezpieczeństwa to po ich naciśnięciu samochody nie powinny dostawać zielonej strzałki do skrętku w prawo. A tak samochody sobie jadą, bo mają zawsze strzałkę zaś rowerzyści muszą się zatrzymywać na każdym głupim skrzyżowaniu i w zasadzie są podporządkowani na zielonym bo masa samochodu ma zawsze rację. Wielu jedzie na czerwonym bo nie rozumie czemu ma być dyskryminowana jadąc wzdłuż drogi głównej która ma zielone. Stąd wypadki.

A powinno być tak prosto. Droga dla rowerów nie powinna mieć przycisków. Rowerzyści i piesi przejeżdżając/przechodząc przez skrzyżowanie w cyklu razem z samochodami, powinni mieć pewność że ich nic nie przejedzie, ponieważ strzałka do skrętu w prawo dla samochodów powinna zapalać się dopiero jak na drodze głównej i przejściu będzie czerwone.

Bezpieczeństwo buduje się na zasadzie nr 1 . pieszy nr 2. rowerzysta nr 3. samochód. Jeżeli dyskryminuje się pieszych i cyklistów dając im przyciski do zapalania świateł na kilkanaście sekund to część z nich pójdzie na czerwonych mając gdzieś takie prawo. Gdyby choć przez te kilkanaście sekund gasłaby strzałka dla samochodów skręcających w prawo to jeszcze miało by to jakiś sens !

1. Konkludując jeśli zmuszacie nas do przycisków to chociaż zablokujcie wtedy ruch samochodowy na przejeździe. Bez tej zmiany wypadki będą zawsze.

2. Należy bezwarunkowo zlikwidować przyciski na skrzyżowaniach na których kierowcy stoją na światłach mając czerwone na wprost i do skrętu w prawo, a rowerzysta i tak musi się zatrzymać żeby dostać zielone. Niczemu to nie służy poza uprzykrzaniem jemu życia.

Co zrobić, żeby to zmienić ? Włodarze miasta pewnie mają to gdzieś bo oni pieszymi/rowerzystami nie są i najchętniej wpuściliby ten ruch głęboko pod ziemię, żeby nie tamować ciągłości korków na ulicach ;) Najprostszy sposób to doczepienie sobie szerszej przyczepki do bika i zgodnie z prawem tamowanie ruchu na jezdni :). Gdyby wielu rowerzystów zaczęło tak robić to wadza może by coś dla małych ludzików zmieniła.

[odpowiedz]

cornet | 2013-01-10
Muszę przyznać, że zacząłem stosować taką oto zasadę na przekraczanie skrzyżowań z "przyciskiem" Nielegalną, ale inaczej NIE MOGĘ!
Ignoruję światła i przyciski o ile nie ma ruchu samochodowego i jadę na czerwonym - a tak jest na szczęście zazwyczaj. Rzadko mi się zdarza, że muszę się zatrzymać przed przejazdem i wcisnąć guzik, żeby powstrzymać pędzące jeden za drugim pojazdy.

[odpowiedz]

smoq | 2013-01-19
Jezdżę dużo rowerem, ale też jestem kierowcą i takich przykładów jak tu opisywany jest mnóstwo u nas – wiele skrzyżowań jest takich, gdzie rowerzysta czy pieszy może dostać zielone wtedy kiedy samochody skręcające w prawo na zielonym są tuż przy przejściu czy już na przejściu i nie ma mowy wtedy o możliwości reakcji dla kierowcy. Sprawdziłem w necie i faktycznie jest taki zapis w przepisach, jak piszecie, że jest to niezgodne z przepisami. W takim razie się zastanawiam kto tam w tym Zarządzie pracuje?! Z tego by wynikało, że to jacyś przypadkowi ludzie bez znajomości rzeczy skoro dopuszczają latami rozwiązania niezgodne z przepisami i to mające realne konsekwencje na bezpieczeństwo! Mi się wydaję, że aby coś zmienić trzeba pogrozić - napisać pismo, że w razie, odpukać, wypadku spowodowanego źle działającą niezgodnie z przepisami sygnalizacją sprawa zostanie skierowana do sądu. Ciekawe co odpowiedzą na takie coś?
Co ciekawe jeździłem trochę po Polsce i takich niebezpiecznych sytuacji zwykle nie zauważałem, więc chyba da się inaczej.
Dodatkowo u nas są gorzej umieszczane sygnalizatory tzn jak jest przejazd i przejście to u nas sygnalizatory są zawsze po prawej stronie czy przejścia czy przejazdu co powoduje, że z dwóch stron nieszerokiego przecież przejazdu stoją słupki w które można uderzyć. W Krakowie np. jest tak, że jak z prawej strony przejścia jest sygnalizator dla pieszych, a po lewej stronie od przejścia jest przejazd to sygnalizator dla rowerzystów jest po lewej stronie, a jak jest po prawej stronie od przejścia jest przejazd to są dwa sygnalizatory na jednym słupku pomiędzy przejściem i przejazdem – reasumując wygodniej, bezpieczniej i zapewne taniej bo mniej słupków. No, ale to trzeba myśleć i mieć jakieś pojęcie o tym co się robi, z czym jak widać u nas jest deficyt.

Zgadzam się również z tym, że u nas jest zatrzęsienie niepotrzebnych przycisków które tylko chyba mają utrudniać życie rowerzystom, ale i pieszym. Nigdzie czegoś takieg onie widziałem. Mówią, że to inteligentne sygnalizacje to muszą mieć, ale inteligentne sygnalizacje mają również w takim Krakowie, gdzie tych przycisków tyle nie ma – są stawiane tam gdzie one są faktycznie potrzebne. I proszę spojrzeć na targeo które robi raporty prędkości jazdy po miastach – wcale po Białymstoku nie jeżdzi się jakoś szybko, a miasto przecież niezbyt duże. No cóż, to też potwierdza moją tezę z początku, że nie pracują tam profesjonaliści – może ktoś im lobbuje żeby montować tyle tych przycisków i kamer na skrzyżówaniach... i biznes się kręci z publiczną kasę ;)

[odpowiedz]

mocniak | 2013-01-20
W takim razie się zastanawiam kto tam w tym Zarządzie pracuje?! Z tego by wynikało, że to jacyś przypadkowi ludzie bez znajomości rzeczy skoro dopuszczają latami rozwiązania niezgodne z przepisami i to mające realne konsekwencje na bezpieczeństwo!

OIDP dyskusje z niektórymi projektantami, to wg nich słowo "powinien" w prawie nie oznacza nakaz, a zalecenie. Moje zdanie jest odmienne, język prawny różni się od języka potocznego, ale bez opinii prawnika trudno jest kogokolwiek do tego przekonać. Ale nawet jeżeli ktoś uważa ten przepis jako zalecenie, to wypadałoby wyjaśnić dlaczego projektant się do niego nie zastosował.

Mi się wydaję, że aby coś zmienić trzeba pogrozić - napisać pismo, że w razie, odpukać, wypadku spowodowanego źle działającą niezgodnie z przepisami sygnalizacją sprawa zostanie skierowana do sądu. Ciekawe co odpowiedzą na takie coś?

W przypadku negatywnej odpowiedzi Urzędu sprawę zgłosimy wojewodzie, który sprawuje nadzór nad jednostkami tworzącymi organizację ruchu.

Zachęcam również do samodzielnego pisania w tej sprawie do ZDIiM - wystarczy wysłać maila :-)

[odpowiedz]

smoq | 2013-01-20
na temat tego opóźnionego włączania przejazdów/przejść względem samochodów poszukałem w necie i oto co znalazłem:

- w Krakowie te tematy poruszali już na pewno w 2009 roku, tu link:
http://www.kwk-forum.pl/viewtopic.php?f=4&t=8&start=110

- w Warszawie stosują się do przepisu o którym mówimy i przejścia nie są włączane z opóźnieniem, przynajmniej tak twierdzą na forum: http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&p=19021

- na tym samym forum oburzają się sytuacją w Olsztynie - ponoć jakaś rowerzystka z powodu nieprzestrzegania tego przepisu o "parach strumieni" została śmiertelnie potrącona i jest afera:
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=1928&start=40

- i właśnie w Olsztynie z powodu tego wypadku ostatnio jest na ten temat bardzo głośno, audytor był i też stwierdził nieprawidłowości w włączaniu pieszym i rowerzystom zielonego, jest tu dużo do czytania:
http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/2029020,35189,12004987.html
http://kmo.borol.net/sites/default/files/Komentarz%20do%20audyt%C3%B3w%20sygnalizacji%20%C5%9Bwietlnej%20-%20uwagi%20og%C3%B3lne.pdf

IMO omawiany przepis należy traktować poważnie i słowo "powinno" absolutnie nie zmniejsza jego znaczenia i jak widać w linkach dla wielu jest to oczywiste w tym dla specjalistów również.

A odnośnie maila to może i bym mógł do nich coś napisać. Można tylko wiedzieć na jaki adres najlepiej wysyłać?

[odpowiedz]

smoq | 2013-03-06
ej no wytlumaczcie mi, bo sie nie znam i moze jestem jakis uposledzony - czy jak wcisne przycisk na tym przejezdzie przez Zwierzyniecka, a w tym czasie sobie samochody jada i skrecaja juz na Zwierzyniecka i na ten przejazd na ktorym wcisnalem przycisk to moge dostac zielone??? Bo tak jest tam, o ile dobrze pamietam, no chyba, ze cos mi sie poplatalo... Ale, gdyby tak bylo jak pisze to nie zgadza mi sie ta odpowiedz drogowcow, ze samochody dostaja tylko sekunde wczesniej zielone, przeciez one czasem juz dlugo jada i mozna dostac zielen :/

[odpowiedz]

cornet | 2013-03-27
Dlaczego nie ma dat dodania komentarza? Trudno dociec które są nowe, po aktualizacji artykułu.

[odpowiedz]

mocniak | 2013-03-27
Daty dodane :)

[odpowiedz]

smoq | 2013-03-28
z tego co zauważyłem to zmieniali już 2 razy - pierwszy raz było jeszcze źle, teraz faktycznie już ok. Włącza się zielone bez wciskania przycisków, czyli pewnie niebawem je usuną i dobrze. Widocznie trzeba mocno drążyć temat, wtedy coś się rusza :) Ciekawe czy inne sygnalizacje z tym samym błędem poprawiają czy tylko tą jedną. Trzeba poobserwować, bo trochę tego jest...

[odpowiedz]

cześć | 2013-04-01
Szczere gratulacje w związku ze skuteczym działaniem zwieńczonym sukcesem. Czy mur już się kruszy?

Uwidacznia się jak dużo -jak wiele więcej!- można zdziałać nawet fizycznie nie przebywając w B-stoku - wówczas, jeśli się przełamie bezwład wewnętrznej inercji, postawę kwękolenia porzuci się na rzecz konkretnego działania.

Mocniakowi /już od kilkunastu lat!/ schodzi życie na ratowaniu rowerujących tyłków innych /swój aktualnie wozi chyba w W-wie/. Trąci to trochę apostołowaniem, posłannictwem, już od kilku lat wtrącaniem się w -aktualnie- nieswoje sprawy /chyba jakiś nawiedzony?/.

Podzielmy się na dwie grupy: jedna niech mu się wdzięczy - aktywnie akcentuje swą wdzięczność /może zrobi za nas wszystko!/, druga niech się wstydzi za tumimiwisizm rowerowej społeczności Białegostoku.

Mój plan jest taki:
Wykołuję Mocniaka fotkę. Tę wsadzę do portfela, zafoliowaną przymocuję do kierownicy. W ten sposób Patron i Skuteczny Orędownik w chronicznie beznadziejnych sprawach okołorowerowych Białegostoku zawsze będzie ze mną. Rowerując, kierowcom dalej tylko będę złorzeczył, na urzędników ciągle narzekał ... jednak -NOWOŚĆ!- pod nosem mamrotając o wstawiennictwo zabiegał będę do Patrona Bezwolnej Społeczności Rowerującej Białegostoku, podnosząc prośby i błagania w rowerowych sprawach gwałtownych, nagłych i przewlekłych.

Moje pierwsze: Wstaw się, oręduj skutecznie Mocniaku i za mnie teraz i po wszystie ciężkie czasy. Ujmij się -proszę- i w mojej sprawie: Jak ognia piekielnego unikam ddr wzdłuż ul. K. Wielkiego. Powodem mego tchórzostwa jest fakt, iż również na skrzyżowaniu K. Wielkiego/Towarowa/Piasta/Piastowska zielone światło zapala się najpierw dla kierowców pojazdów silnikowych /w B-stoku tak chyba jest wszędzie/. Wielokrotnie -podczas przejeżdżania na drugą stronę Towarowej, później każdej następnej ulicy- autami na mnie najeżdżano. Raz zwyczajnie potrącono.

Nowenna prosiebna do Mocniaka Stróża Anielskiego Bezwolnych Białostockich Rowerzystów /=BBR/ /wersja tymczasowa/:
Załatw mi to, proszę, ulżyj mej krzywdzie i cierpieniu, zrób to - za mnie: Tyś mą Nadzieją i Opoką w tych złych, niebezpiecznych czasach po B-stoku na rowerze! Zdejmij ze mnie tę mnie przygniatającą odpowiedzialność. Weź to na siebie.
Amen.

Akt Strzelisty /wersja tymczasowa/ znacząco zwiększający skuteczność Wstawiennictwa:
Lękam się szczerze po B-stoku na rowerze,
jednak kres mej krzywdzie pewnie idzie,
bowiem Mocniak, Stróż Apostoł Anielski BBR,
na rowerze z odsieczą mi bierze!
/3x/

/Jakby ktoś miał trochę czasu/chęci, postał trochę, nakręcił tę cykliczną jatkę aut na ZIELONYM jeżdżacych przecież po LUDZIACH, choć na rowerach - i upublicznił, zmieniłaby się fałszywa percepcja obrazu osób rowerujących. Póki NIC, - NIC!!!/

Teraz Wy!
Niech każdy z nas zapoda jakieś swoje okołorowerowe nieszczęście, które Was trapi.

Bądźcie ufni, zawierzcie Mu, nie lękajcie się: MOCNIAK WAM ULŻY!!!
Szczęść Wam MOCNIAK na Rowerową Drogę po B-stoku!

[odpowiedz]

Dodaj komentarz