logo RB

Rowerowe projekty w Budżecie Partycypacyjnym

rogacz | 2014-06-21 | 5 komentarzy

budżet obywatelski partycypacyjny woonerf

Budżet Partycypacyjny w Białymstoku

Budżet Partycypacyjny lub inaczej Budżet Obywatelski po raz pierwszy pojawił się w latach dziewięćdziesiątych w brazylijskim Porto Alegre. W 2011 roku władze Sopotu wprowadziły tę formę partycypacji po raz pierwszy w Polsce. Już rok później pomysł kopiowały inne miasta.

BP_glosowanie_banner_fb_851x315 2.jpg

W Białymstoku ta forma udziału obywateli we współdecydowaniu o mieście pojawiła sie rok temu. Mimo niedoskonałości "pierwszego razu" mieszkańcy zgłosili liczne pomysły. Przeważały projekty dotyczące terenów zielonych i rekreacji ponad parkingami i ulicami. Podobnie rozłożyły sie głosy mieszkańców.

W tym roku organizacje pozarządowe i społecznicy wypracowali społeczne założenia budżetu obywatelskiego, by jeszcze bardziej usprawnić przebieg procesu oraz jeszcze mocniej zaktywizować białostoczan. Rządzący miastem odrzucili jednak społecznie wypracowane założenia jako całość, przedstawiając swój pomysł na partycypację. Część założeń społeczników została wykorzystana, jednak Prezydent uzbroił sie w Komisję Weryfikacyjną złożoną z urzędników, co pozwoliło zachować kontrolę nad dopuszczaniem projektów do głosowania. Przeważają też parkingi, pomniki, ulice. Tym samym nie mamy co liczyć, że przez sito filtracji przeszedłby do głosowania projekt taki jak np. w Poznaniu:

Miasteczko ruchu drogowego - pozycja nr. 8

na liście dużych projektów inwestycyjnych.

Należy pamiętać, że skala ulic w takim miasteczku powoduje, że rowerzysta patrzy z perspektywy kierowcy samochodu, dlatego ważne też będą zajęcia poza miasteczkiem -"w terenie". Jednocześnie autor projektu wyraża wolę współpracy z organizacjami rowerowymi. Mamy nadzieję, że "jak bezpiecznie zachowywać się" nie oznacza bezwarunkowego oddawania pierwszeństwa, oraz powielania innych absurdów polskiej szkoły BRD. Ostatecznie o sensowności pod względem rowerowym zadecyduje program szkolenia na kartę rowerową, któremu będziemy się przyglądać.

miaste.jpg

Jak pisze autor projektu:

"W ramach Budżetu Partycypacyjnego 2014 został złożony m.in. projekt budowy miasteczka ruchu drogowego (nr projektu - 26). To bardzo ważna inwestycja, gdyż właśnie w tym miejscu dzieci (już w wieku przedszkolnym) oraz młodzież ze szkół podstawowych i gimnazjalnych będą się uczyć podstawowych zasad ruchu drogowego, jak bezpiecznie zachowywać się na drodze/przejściu dla pieszych/ścieżce rowerowej, poznawać znaki drogowe, zasady pierwszeństwa etc. W miasteczku będzie można przygotowywać się i zdawać egzamin na kartę rowerową - pierwszy dokument w życiu młodego człowieka, który z jednej strony uprawnia do poruszania się po drogach, a z drugiej jest bardzo ważnym fundamentem na przyszłość - dziecko, które dobrze pozna zagrożenia na drodze a także swoje prawa i obowiązki będzie znacznie mniej narażone na zagrożenia w ruchu drogowym. Wiadomo - czym skorupka za młodu nasiąknie...

Oprócz miejsca na naukę, będzie to również miejsce, gdzie będą się odbywać różne imprezy, festyny, konkursy oraz turnieje związane z tematyką BRD oraz motoryzacyjną. Projekt obejmuje podłączenie do monitoringu miejskiego i ogrodzenie. Miejsce, w którym miałoby powstać miasteczko znajduje się u zbiegu ulic Stromej i Marczukowskiej na Słonecznym Stoku. Działka ok. 5000m2 daje duże możliwości rozwoju, a liczne linie autobusowe sprawiają, że miejsce jest dobrze skomunikowane z resztą miasta.

Inwestycja ma wypełnić lukę, która powstała po likwidacji miasteczka przy ul. Kawaleryjskiej na Nowym Mieście w 2006roku. Od tego czasu w Białymstoku - stolicy naszego województwa, mieście blisko 300-tys. nie ma miejsca, gdzie w bezpiecznych warunkach dzieciaki mogą się uczyć podstaw bezpieczeństwa na drodze oraz zdawać egzaminy na kartę rowerową. Należy dodać, że miasteczka takie funkcjonują m.in. w Suwałkach, Łomży, a nawet w Zawadach czy w Tykocinie. Czas to zmienić!"

Kładka pieszo-rowerowa - pozycja nr. 17

na liście dużych projektów inwestycyjnych.

Projekt kładki pieszo rowerowej w okolicach os. Pieczurki i ul. Generała Sulika (obwodnica północna miasta Białystok)

Jak pisze autor projektu:

Kładka zapewni bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów oraz kierowców na drodze.

Kładka Plakat v 1.jpg

Zrzut ekranu 2014-05-29 o 18.49.14.png

Projekty niezakwalifikowane

Jak można było się spodziewać, najciekawsze i najodważniejsze projekty zostały niezbyt przychylnie traktowane, odrzucone przez komisję weryfikacyjną lub nawet wcześniej. Z punktu widzenia rowerzysty istotnymi projektami były:

Udostępnienie rowerzystom ulic jednokierunkowych, dopuszczając ruch pod prąd za pomocą tabliczki T-22.

Jak pisze autor projektu:

"Oto fragment odpowiedzi na zapytanie w sprawie szans na realizację dopuszczenia rowerowego ruchu dwukierunkowego na ulicach jednokierunkowych w Białymstoku, czyli tzw. jazdy pod prąd, jedynie przy użyciu tabliczek T-22, tak jak to się robi w innych miastach w Polsce. Pytanie padło w kontekście przygotowań do projektu do BO.

"Ad.1 Wprowadzenie ruchu rowerowego „pod prąd” na ulicy jednokierunkowej wymaga odpowiedniej szerokości jezdni zapewniającej wymagane szerokości dla pojazdów i rowerzystów oraz zastosowania urządzeń zabezpieczających rowerzystę głównie na skrzyżowaniach, gdzie wjazd rowerzysty następuje ze strony wlotu „zamkniętego” dla pojazdów samochodowych. Zgodnie z ustawą Prawa o ruchu drogowym niemożliwe jest ustalenie pierwszeństwa na takim skrzyżowaniu. Stwarza to zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Rozwiązania dopuszczające dwukierunkowy ruch rowerowy na jezdniach jednokierunkowych o niewystarczających parametrach technicznych są niebezpieczne i nie mają umocowania prawnego umożliwiającego pojazdom w sposób jednoznaczny jazdę pod prąd. W świetle przepisów Prawa o ruchu drogowym rower jest pojazdem i jako taki przeznaczony jest do poruszania się po drodze i musi przestrzegać przepisów ww. Prawa.

Z doświadczenia wynika, że rozwiązaniom polegającym na wprowadzeniu ruchu rowerowego „pod prąd” przeciwna jest Policja."

prąd.jpg

A teraz, już dosyć leciwa opinia GDDKiA:

"4. Wnioski wynikające z polskiego prawa: Żaden przepis polskiego prawa nie określa dla jezdni jednokierunkowej, na której można dopuścić dwukierunkowy ruch rowerowy:

  • minimalnej (ani maksymalnej) szerokości jezdni
  • prędkości dopuszczalnej lub miarodajnej
  • natężeń ruchu
  • innych parametrów, które miałyby wpływ na BRD.

Nie jest również precyzyjnie określony sposób oznakowania takiej organizacji ruchu w zakresie oznakowania poziomego. Zarządzający ruchem ma w tej mierze wolną rękę i dwukierunkową organizację ruchu rowerowego może stosować zgodnie z własną oceną sytuacji i w oparciu o doświadczenia z taką organizacją ruchu w Polsce i na świecie. Niezbędne jest jedynie zastosowanie na odpowiednich wlotach znaków B-2 i D-3 z tabliczkami T-22 (oraz odpowiedniego oznakowania na wlotach poprzecznych). Przymus stosowania oznakowania poziomego występuje jedynie na drogach krajowych i wojewódzkich (o ile ich jezdnie mają szerokość co najmniej 6,0 m) oraz w przypadku zastosowania znaku F-19 – co jednak nie wyklucza stosowania go także w innych przypadkach, w zależności od oceny zarządzającego ruchem. "

Woonerf -przyjazne śródmieście

woonerf.jpg

Bardziej swojska nazwa to Podwórzec Miejski. Jest to strefa uspokojonego ruchu bez krawężników gdzie odchodzi się od wydzielonych chodników i jezdni na rzecz przestrzeni komunikcyjnej". Swoim charakterem przypomina strefę zamieszkania oznaczoną odpowiednimi znakami. Cechy charakterystyczne to ograniczona prędkość, przeszkody zapobiegające rozpędzaniu się aut oraz pierwszeństwo pieszych, place zabaw, ogródki i inne miejsca rekreacji. Jest to koncepcja, która byłaby korzystna dla osób na rowerach. Projekt przepadł ze względu na własność gruntów.

Więcej szczegółów:

mobil.jpg

budżet obywatelski partycypacyjny woonerf

Komentarze

portia | 2014-06-21
Chciałem tylko w kwestii sprostowania - to była odpowiedź na pytanie przed przygotowaniem się do projektu. Po dostaniu odpowiedzi po prostu stwierdziłem, że szkoda mego czasu na przygotowywanie wniosku, skoro z góry wiadomo, iż w koszu wyląduje. Po wyborach, w przyszłym roku może sam BO w Białymstoku będzie miał inną formę - taką naprawdę obywatelską i władza będzie musiała się tłumaczyć dlaczego nie dopuściła wniosku pod głosowanie. Z tym, że w przyszłym roku będą mieli baaaardzo ciężko, gdyż jak wiadomo, nadciąga rozporządzenie, które jednoznacznie pokaże urzędasom, że nie ma problemu z ustaleniem pierwszeństwa i ograniczy im w jakimś stopniu wypisywanie podobnych głupot :D

[odpowiedz]

rogacz | 2014-06-21
Wiem, wiem. Ale skoro dali jasno do zrozumienia że odrzucą, to się kwalifikuje -miał być projekt, zwraca się obywatel z pomysłem i próbuje być zdeptany dostając odpowiedź, że nie ma opcji, bo to nie po ich myśli.

portia napisał(a):
Z tym, że w przyszłym roku będą mieli baaaardzo ciężko, gdyż jak wiadomo, nadciąga rozporządzenie, które jednoznacznie pokaże urzędasom, że nie ma problemu z ustaleniem pierwszeństwa i ograniczy im w jakimś stopniu wypisywanie podobnych głupot :D

Odpowiadałeś im może na te głupoty? Skąd je nabrali i jakim cudem te problemy nie istnieją w Gdańsku, na którym się wzoruje ministerstwo :)

[odpowiedz]

portia | 2014-06-21
Nie, bo to była korespondencja przekazywana przez punkt kontaktowy BO. Mam za to pomysł zapytania Naczelnika Wydziału Ruchu KMP, co na ten temat sądzi policja :D

[odpowiedz]

rogacz | 2014-06-22
portia napisał(a):
Nie, bo to była korespondencja przekazywana przez punkt kontaktowy BO. Mam za to pomysł zapytania Naczelnika Wydziału Ruchu KMP, co na ten temat sądzi policja :D

opublikujmy, wyczuwam dobrą bekę :D

[odpowiedz]

tamajami | 2014-06-23
W przyszłym BO proponuję projekt: "Zasypmy dziurę w centrum miasta".
he, he...

[odpowiedz]

Dodaj komentarz