logo RB

Dlaczego białostocki rower publiczny będzie (prawdopodobnie) niewypałem?

mocniak | 2012-12-02 | 2 komentarze

rower_miejski wypożyczalnia białystok

Na fali sukcesu warszawskiego system roweru miejskiego Veturilo coraz poważniej myśli się o wprowadzeniu podobnej usługi na terenie Białegostoku. Według informacji na stronie Kuriera Porannego w Białymstoku ma powstać wypożyczalnia z setką rowerów, czyli z około 10 stacjami rozsianymi po centrum. System miałby zacząć działać w 2013r.

Do, or do not, there is no try

Doświadczenie innych miast pokazuje, że najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie roweru publicznego jest skala inwestycji. Niestety w Białymstoku ma być ponad 12 razy mniej stacji niż w stolicy, co w efekcie pozwoli na obsłużenie ponad stokrotnie mniejszej ilości relacji niż w przypadku Veturilo. I niestety nie można mówić tutaj o okresie próbnym - w przypadku wypożyczalni pewna "masa krytyczna" musi zostać przekroczona już na samym początku, jeżeli dalsze nakłady finansowe w system mają być uzależnione od jego popularności. Tego właśnie zabrakło w przypadku rowerów publicznych w Krakowie i Rzeszowie, które z powodu niewielkiej ilości stacji i rowerów nie cieszyły się popularnością i obecnie mają problemy z pozyskaniem funduszy na bieżącą działalność.

Yoda-Do-or-do-not-there-is-no-try1.jpg

Niewielka liczba stacji implikuje również niewielki rozmiar strefy w której podróże mogą być realizowane rowerem miejskim. Przyjmuje się, że punkty wypożyczania rowerów powinny być oddalone od siebie o ok 300-500m, co w przypadku 10 stacji pozwala na pokrycie terenu o pow. około 1,2km2. Oznacza to, że podróż rowerem między nawet najdalej od siebie oddalonymi punktami powyższej strefy nie będzie szczególnie atrakcyjna czasowo w porównaniu z pokonaniem tego dystansu pieszo (licząc czas potrzebny dojście do stacji, wypożyczenie roweru, oddanie roweru i dojście do celu od stacji).

Zasięg stacji

Turystycznie, tylko dokąd?

Jeżeli rower publiczny ze względu na zasięg będzie bezużyteczny dla białostoczan, to może chociaż skorzystają z niego turyści? Białystok nie ma szczególnie wielu atrakcji, więc może jest szansa, żeby rowery obsłużyły miejsca najbardziej popularne wśród przyjezdnych? Okazuje się, że niekoniecznie - Rynek Miejski oraz Pałac Branickich, które są częstymi celami podróży turystów są nieprzyjazne dla tych osób, które już teraz przyjeżdżają do Białegostoku rowerem - zarówno poruszanie się rowerem po Rynku Kościuszki jak i dziedzińcu Pałacu Branickich jest nielegalne. Jeżeli dodamy do tego fakt, że przy istniejącej infrastrukturze rowerowej nie ma absolutnie żadnej informacji gdzie można nią dojechać, okazuje się, że nawet po stworzeniu najlepszego systemu roweru publicznego istnieje niewielka szansa, że będzie on wykorzystywany przez turystów.

plac_zakaz.jpg

Wypożyczalnia tak, ale nie tylko

Na koniec należy zauważyć, że jaki system nie zostanie wdrożony, będzie wymagać dodatkowych nakładów na inwestycje rowerowe w centrum, które jest obecnie najmniej przyjazną częścią Białegostoku dla ruchu rowerowego. Brak pasów rowerowych czy kontrapasów znacznie ograniczy popularność wypożyczalni wśród białostoczan, którzy i tak w większości mają już rowery w swoich mieszkaniach (wg różnych szacunków rower jest obecny w 80-95% gospodarstw domowych).

Dlatego trzymamy kciuki za białostocki rower miejski, nawet jeżeli powstanie w bardzo okrojonej wersji. Może będzie przyczynkiem do zmian na lepsze w rowerowej dostępności śródmieścia, a białostoczanie oswojeni z codziennym widokiem rowerów w stojakach również zmienią swoje zwyczaje transportowe.

rower_miejski wypożyczalnia białystok

Komentarze

jerry21 | 2013-04-22
a dlaczego w bialymstoku ma tyle samo stacji dokujacych co w warszawie?
Warszawa chyba jest wieksza od bialego kilkanascie razy?!

[odpowiedz]

mocniak | 2013-04-22
Ilość stacji gwarantującej sukces systemu nie jest na sztywno związana z wielkością miasta (ilością mieszkańców). Warszawa jest 6 razy większa, ale tak jak pisałem w artykule stacji ma 12 (obecnie prawie 13) razy więcej stacji, które w znacznej większości są zlokalizowane w śródmieściu o powierzchni porównywalnej z całym Białymstokiem. Gdybyśmy mieli zachować proporcje to w takich Suwałkach wyszłyby 3 stacje, a taki system w ogóle nie ma racji bytu.

[odpowiedz]

Dodaj komentarz